sobota, 19 czerwca 2021

odbieranie dziecka z przedszkola

Dawniej mieliśmy karty. Trzeba było oddać kartę w zamian za dziecko, a następnego dnia dostawało się ją z powrotem - znów w zamian za dziecko. Teoretycznie ktoś mógłby przywłaszczyć sobie kartę i zupełnie legalnie zabrać przychówek. W praktyce nigdy się coś takiego nie wydarzyło, ale i tak stwierdzono, że trzeba usprawnić i ulepszyć cały proces. Dlatego teraz są przy wejściu kamery - czytniki. Wystarczy stanąć i się zeskanować, by wyświetliło się nazwisko dziecka, które można odebrać. Zdjęcie tej osoby natychmiast jest wysyłane do innych opiekunów danego dziecka. Tak samo rano przed wejściem do przedszkola muszą się zeskanować dzieci. W aplikacji można od razu sprawdzić, o której godzinie dziecko weszło do przedszkola, o której i przez kogo zostało odebrane, a nawet - jaką ma temperaturę. Pewnie niektórzy by narzekali, że gdzie tu miejsce na RODO i prywatność, ale ja tam się cieszę, że jest coraz bezpieczniej.

czwartek, 17 czerwca 2021

gęsi

Miao Miao hoduje nie tylko jedwabniki, ale również gęsi. Tak, w samym centrum dużego miasta. Chińczykom to w ogóle nie przeszkadza. Wyprowadza gęsi na spacer na parking osiedlowy i kąpie je w plastikowej skrzynce:

Ależ mają dziewczyny zabawę! Za to tata i dziadkowie mają kupę sprzątania i karmienia... 

Ja się tylko egoistycznie cieszę, że skoro Miao Miao hoduje i Tajfuniątko może sobie pójść poobserwować i pogłaskać, to my już nie musimy mieć żadnego zwierzątka.

wtorek, 15 czerwca 2021

jedwabniki

Miao Miao zaczęła hodować jedwabniki. Tylko trzy, więc jedwabiu to z tego będzie tyle, ile kot napłakał, ale i tak radochy było co niemiara. Zaczęły w połowie maja:
A teraz już gąsienice otoczone są miękkimi kokonami. Szkopuł w tym, że Miao Miao nie pozwala ich ugotować i zdjąć jedwabiu, więc nie bardzo wiadomo, na co to wszystko było. No, ale obie sobie poobserwowały przemianę materii, karmiły liśćmi morwowymi i głaskały robactwo. Fuj. Ale skoro lubią...

niedziela, 13 czerwca 2021

drożdżówki

Pół maja Tajfuniątko przechorowało. Ja przechorowałam drugie pół, więc generalnie maj był do kitu, ale dziś nie o tym. Dziś o tym, jak poprawiałam humor małej, gdy marudziła, bo się źle czuła. Oczywiście - wspólnym gotowaniem! Zrobiłyśmy drożdżówki z serem i z domowym dżemem śliwkowym:

piątek, 11 czerwca 2021

Robaczki

Tajfuniątko dostało wspaniałą książeczkę - Robaczki. Kreatywne zabawy z szablonami. I tak w naszym życiu pojawiły się słoiki z pędrakami, różdżki z motylami i bransoletki z ważkami:
Za każdym razem, kiedy Tajfuniątko zagrzebuje się w diajłajach, patrzę na to z szeroko otwartymi oczami. Więc są dzieci, które naprawdę to lubią! Które potrafią się na tym skupić godzinę czy dwie! Całkiem nieproszone! Szkoda, że na czytaniu się skupia najwyżej kwadrans. No ale - nie można mieć wszystkiego.

środa, 9 czerwca 2021

ostre!

Po badmintonie zabieramy Tajfuniątko na lunch. Dostaje pierogi - jedyne niepikantne dani w menu. Zjada jednego i stwierdza, że nie jest głodna, a jednocześnie pociąga nosem i mówi do taty: ależ te Twoje misieny ładnie pachną! "Możesz spróbować, ale są dość pikantne" - odpowiada tata. Mała oczywiście próbuje, po czym zionie ogniem:
I wtedy jej wzrok pada na świeżo kupiony arbuz. I odtąd każdy łyk pikantnych misienów przetyka gryzem arbuza:

Zeżarła ojcu pół miski misienów... 

Dobrze. Niech się uczy jeść pikantne. Inaczej ominie ją "większa połowa" yunnańskiej kuchni ;)

poniedziałek, 7 czerwca 2021

zakopane

Czy wiecie, co Tajfuniątko tak pracowicie zakopuje pod stertą wszystkiego?
Ależ tak! Tatusia!
A tatuś sobie nic z tego nie robi i... zasnął:
Serio zasnął. Nie reagował nawet na dmuchanie w nos. Więc przykazałam dziecku: to teraz musisz być cichutko, bo tata śpi i miałam oboje z głowy na ponad godzinę!

odbieranie dziecka z przedszkola

Dawniej mieliśmy karty. Trzeba było oddać kartę w zamian za dziecko, a następnego dnia dostawało się ją z powrotem - znów w zamian za dzieck...