Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

wtorek, 31 lipca 2018

książki

Wakacje w Polsce to książki. Nowe, stare, jak leci. Nasze hity:
  • Pucio - wszystkie tomy naraz i każdy z osobna. Nigdy jej się nie nudzi. Okazja, by pogadać o tym, co kto widzi i o kolejności zdarzeń. No i dzięki niemu Tajfuniątko buduje już zdania wielokrotnie złożone!
  • Kicia Kocia - miłość od pierwszego wejrzenia. Nie spodziewałam się, dlatego nie kupiłam. A tu nagle dostaliśmy jeden tom i okazało się, że Kicia Kocia jest debeściarska i że Tajfuniątko ją kocha. KOCHA. Mówi jej to nawet. Że ją kocha. Mnie nie mówi...
  • Bajki na dobranoc Eli Peroci - codziennie wieczorem, obowiązkowo. Bez Tysiącrazypiękniejszej zasypianie nie jest możliwe. Nie sądziłam, że jedna z moich ukochanych książeczek z dzieciństwa stanie się także ukochaną książką Tajfuniątka!
  • Wiersze Joanny Papuzińskiej - najbardziej te, do których podkład dźwiękowy stworzyli Prusinowscy, ale inne też.
  • Mizielińscy - mapy!!!!!!
  • Poczytaj mi, mamo, czyli najważniejsza seria mojego wczesnego dzieciństwa ;) Na razie mamy tylko księgę trzecią, ale może jeszcze się uda zaopatrzyć w pozostałe :)
  • Tuwim - dzień bez Rzepki dniem straconym!
  • Brzechwa - na razie wiersze, ale czekam, aż dorośnie do Pana Kleksa :D 
  • Tullet - Naciśnij mnie! - w zeszłym roku była na to za malutka, ale teraz aż jej oczy błyszczą przy tej książce...


4 komentarze:

  1. Fajne te ksiazeczki! Juz wnusi zamowilam jedna ksiazke Tulleta dla kilkulatkow. Juz sie ciesze na jej minke bo ona kocha ksiazki wszelkie. Zainspirowalas mnie dziekuje!
    Z goracymi (hahaha zwazywszy 46 stopni w sloncu u mnie) pozdrowieniami Kiara

    P.S. u nas z polskich produktow, w chwili obecnej hitem jest Napoj z Kaktusa Tymbaka ja uwielbiam tez Jablko z Mieta choc i tak litrami woda idzie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kicie Kocie to nawet mój mąż kocha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwię mu się :D Ja niedługo ją znienawidzę, ale ciiii!

      Usuń