Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

niedziela, 17 czerwca 2018

plany

Tajfuniątko ma swój pokój, wypełniony zabawkami, wyłożony materacem i matą, pełen książek. Zazwyczaj pięknie się w nim bawi, ale oczywiście lubi iść do naszego pokoju i bawić się na naszym dużym łóżku. Ostatnio wyszła ze swojego pokoju i patrzy na mnie z prośbą w spojrzeniu:
-可以去妈妈床上玩吗?(czy mogę iść się bawić na łóżko mamy*?)
-a co chcesz tam robić? - pytam.
A Tajfuniątko uśmiecha się łobuzersko i odpowiada:
-我要干坏事! (będę rozrabiać!)
I teraz, moi drodzy, mam nagrodzić za szczerość czy skarcić za niecne plany? :D
*nasza sypialnia to wg Tajfuniątka sypialnia mamy, a nasze łóżko - łóżko mamy. Na pytanie Taty, gdzie jest jego sypialnia, odpowiedziała wskazując na kuchnię :D

2 komentarze:

  1. Madra bestyjka :-) :-D Serecznosci Kiara

    OdpowiedzUsuń
  2. To u nas mała śpi w jednym pokoju z babcią, ale twierdzi, że to jej pokój, a pokój babci to właśnie kuchnia. Co jest o tyle śmieszne, że w kuchni babcia bywa rzadko. :)

    OdpowiedzUsuń