Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

poniedziałek, 18 czerwca 2018

kukurydza

Ostatnio ulubionym warzywem Tajfuniątka jest kukurydza. Oczywiście nie z puszki. Nawet nie osobno gotowane ziarenka. Po prostu: kolba do łapki i obgryzamy:
Ja wtedy nazywam ją wiewiórką albo chomikiem. A ona się śmieje i nadyma buzię właśnie jak chomik :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz