piątek, 18 maja 2018

noszenie

Już teraz dość rzadko zdarza mi się nosić Tajfuniątko w chuście. Zawsze mam jednak jakąś na wszelki wypadek przy sobie, jeśli wybieramy się na dłuższy spacer czy wycieczkę - kiedy dziecię zaczyna marudzić, po prostu zachustowuje się je i już. Nadal bowiem chustę bardzo lubi. Jak bardzo lubi? Tak bardzo, że gdy zabiera misia na spacer, oczywiście chce go nosić na brzuchu, a ręce mieć wolne:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.

Kunming Expo Garden

Dziecięca perspektywa naprawdę różni się od tej dorosłej. Ja znalazłam w ogrodzie Expo w Kunmingu wiele pięknych zakątków i ślicznych roślin...