Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

poniedziałek, 28 maja 2018

nakrętki

Ostatnio Tajfuniątko uwielbia odkręcać zakrętki, odpinać zatrzaski i tak dalej. Żeby uchronić nasze butelki przed, było nie było, Tajfunem - co z tego, że mini? - skonstruowałam dla niej taką zabawkę:
Oczywiście już ją kocha najbardziej na świecie. Bo wiecie, to nie tylko nakrętki na kartonie, ale również miseczki na stoliku dla misiów i cała masa innych wynalazków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz