Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

niedziela, 1 kwietnia 2018

Wszystkiego najlepszego!

W tym roku Tajfuniątko po raz pierwszy brało aktywny udział w przygotowaniach do Świąt: malowało jajka kredką świecową. Pisanki wyszły średnio, ale jest nadzieja, że w przyszłym roku będzie lepiej :)
Wyjątkowo udało się ciasto. To dzięki nocnemu rośnięciu w zimnie. Ta metoda pasuje mi zdecydowanie lepiej niż pilnowanie ciasta w cieple. Kwestia lenistwa i wygodnictwa, jak sądzę.
Wszystkiego najlepszego okazji Świąt!

6 komentarzy:

  1. Wszystkiego Najlepszego :)
    Rozumiem, że w tym roku Tajfuniątko weźmie udział w poniedziałkowym Polewaniu Wodą ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowych Spokojnych Świąt dla całej rodziny.
    Pozdrawiam Noneczka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesołych Świat 🌷🌷🥚🥚 a 🐰 coś przyniósł? 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, miskę zielonego ogórka. Przecież zajączki lubią chrupać ;)

      Usuń