Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

środa, 11 kwietnia 2018

mieszańce

Tajfuniątko odwiedził przyszywany braciszek. Czyli inny polsko-chiński mieszaniec, syn mojej swatki. Mają identyczny kolor włosów, ale na tym się chyba podobieństwa kończą?... Oczywiście, Tajfuniątko uwielbia wszystkich starszych chłopców. Ma to pewnie po mamusi ;)

Dziś Tajfuniątko kończy 23 miesiące. Jesteśmy w niej zakochanie do granic obłędu. Ale to chyba oczywiste? :)

5 komentarzy:

  1. Się nie dziwię.
    Pozdrawiam Noneczka.

    OdpowiedzUsuń
  2. To stwierdzenie do ostatnich dwóch zdań.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny chlopak i jaki mily. Ciekawe czy to kwestia rodzinna, czy zawsze bedzie taki szarmancki do panien po zachodniemu :P Co do przyjaciolek na dluzej dla Tajfuniatka, a to nie ma w okolicy jakichs sasiadek? Przeciez to pierwsze kolezanki i przyjaciolki, dzieci sasiadow, dzieci z podworka przydomowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat dla Tajfuniątka jest miły; mnie ani mężowi nie powiedział nawet dzień dobry wchodząc do naszego mieszkania, więc ciężko powiedzieć, czy będzie grzeczny kiedykolwiek w przyszłości. Sąsiadki są, ale poza kiwnięciem głowy i ewentualnie "dzień dobry" nie ma interakcji. Zresztą - ich dzieci są w nieodpowiednim wieku, już wyrośnięte, albo całkiem maleńkie. Akurat tak się złożyło, że nie ma nikogo w wieku Tajfuniątka.

      Usuń