Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

niedziela, 8 kwietnia 2018

karmienie wiewiórek

Ja wiewiórek nie znoszę. Obżerają mi kwiatki z balkonu, wyjadają zapasy kuchenne i generalnie są niefajne. Ale Tajfuniątko wiewiórki kocha i zawsze chce je karmić.

4 komentarze:

  1. Zapasy kuchenne na balkonie można trzymać w wiklinowej lub innej ażurowej (ochrona, przewiewność, dyskrecja i estetyka) skrzyni-siedzisku. Dwie pieczenie w jednym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiklinowe oraz bambusowe przegryzły. Ostatnio kupiłam plastikowe i czekam na reakcję przebrzydłych gryzoni. :D

      Usuń
  2. Jak mozna nie lubic wiewiorek, to przeciez takie slodkie debilki :P Ja lubie nawet te mewy, mimo ze mi wyzarly kiedys ukryte porzadnie w nocy na balkonie rozne ryby wedzone, a podobno ptaki wechu nie maja heh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brrr. Na samo wspomnienie wiewiórki mam ochotę gryźć i strzelać z procy :)

      Usuń