Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

czuję głód!

No gdzie to żarcie?!
Całe szczęście szybko podano przystawki. W dodatku takie lubiane przez Tajfuniątko: gotowane fistaszki na zimno :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz