Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

środa, 18 kwietnia 2018

czekolada!

Naprawdę próbowała tę "czekoladę" wsadzić do buzi. Rodzice, miejcie się na baczności!...

3 komentarze:

  1. No wiecie co,puścić dziecko na czekoladowe pole i nie pozwolić mu jeść.
    Lubię czekoladę i jak ktoś by mnie tak "zrobił" to bym się wkurzył.
    Jeansy i adidas na Tajfuniątko mnie "rozwalił".
    Śliczny tuptuś.
    Pozdrawiam Noneczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Tak, Tajfuniątko w dżinsach jest słodaśne :D

      Usuń
  2. Miało być "rozwaliły", ale nieraz mój laptop wie lepiej co ja chcę napisać.
    Noneczka.

    OdpowiedzUsuń