Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

środa, 14 marca 2018

spanie

Zarzekałam się, że będę karmić Tajfuniątko piersią do oporu. Opór przyszedł szybciej, niż mi się zdawało. Powoli urozmaicone posiłki zaczęły wygrywać z monotonnym maminym mlekiem, a Tajfuniątko skojarzyło sobie tylko pierś ze spaniem. Szczerze mówiąc, nie przeszkadzało mi to specjalnie... do momentu, gdy w podróży okazało się, że południowa sjesta stała się wręcz niemożliwa bez piersi. I że jest awantura na cały pociąg/taksówkę/restaurację/park, bo Tajfuniątko NATENTYCHMIAST chce mleka.
Dlatego postanowiłam oduczyć Tajfuniątko tego skojarzenia. Okazało się to trudniejsze niż myślałam. Dlatego obecnie w południe Tajfuniątko nie zasypia przy piersi, tylko... przy misce:
True story. Tak, niby to trochę ułatwia, ale wyobraźcie sobie lunch na mieście. A jeśli nie umiecie sobie tego wyobrazić: oto dowód rzeczowy, czyli zdjęcie po lunchu, podczas próby powrotu do domu:
Ech...

7 komentarzy:

  1. Hejka,
    no to bedzie przez chwile trudno. Moja wnuczka wlasnie w tym czasie ZACZELA czesciej ssac smoczek. Potrzebowala by wlasnie zasnac. W czasie gdy wszystkie inne niemowlaki ssaly smok ona go nie potrzebowala wyjawszy czas zabkowania i to tylko wtedy gdy wyzynajace sie zeby jej bardzo dokuczaly. U nas pomoglo zaangazowanie Taty: jak czesto to bylo mozliwe to on kladl coreczke spac. Wiadomo Tatowy cyc to jednak nie to samo haha
    Trzymam kciuki
    Kiara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas jest z wieczornym kładzeniem przez tatę problem, ponieważ on po kąpieli dziecka ma jeszcze lekcje i wraca do domu bardzo późno :(

      Usuń
  2. Jesli nikt nie moze Cie zastapic musisz jak najczesciej odmawiac piersi przytulajac ja tylko. Podejrzewam, ze Joasia reaguje jak moja wnusia, nawet wiek w ktorym to nastapilo sie zgadza, Joasia utozsamia ssanie piersi nie z jedzeniem tylko poczuciem bliskosci i bezpieczenstwa. Ssanie przy maminym cieplym ciele ja uspokaja. Moja corka w tym okresie najpierw pozwalala ssac piers coraz krocej i rzadziej a coraz czesciej mowila "nie" i tylko tulila mala.Bez protestu sie nie obylo wiadomo ale konsekwencja pomogla. No niestety smok stal sie, czasowo, tez pomocny by wnusia miala cos do ssania. Bo tu, przypuszczem, nie o jedzenie tylko wlasnie ssanie chodzi, a dokladnie taki rytual przed zasnieciem. Cora dala rade to i Ty dasz trzeba kochajac i tulac pozostac konsekwentnym...
    Trzymam kciuki
    Kiara

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka razy bylo wesolo bo ja ja kladlam spac: krotko przed zasnieciem wnusia z nadzieja patrzy sie na mnie i niepewnie mowi "mleko?" a ja na to "nie kochanie Babcia mleka nie ma" :-) Oczywiscie bylo jej latwo zaakceptowac bo mleko=mama a nie babcia hihi
    Kiara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś próbowała ssać ZB, więc u nas by tak łatwo nie poszło ;)

      Usuń
  4. no wnusia Tate tez probowala ssac raz jeden :-D Troche sie zdziwila ze nic nie leci :-D Zeby nie bylo tak daleko ode mnie do Ciebie moglabym nasze dwa skarby o pokrewienstwo posadzic. :-D
    Kiara

    OdpowiedzUsuń