Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

środa, 28 marca 2018

rodzina, ach rodzina!

Kiedy przychodzą do nas dziadkowie, przestajemy istnieć. To znaczy: ZB i ja przestajemy istnieć dla Tajfuniątka, ponieważ dziadkowie są najważniejsi. Kiedy jednak przyjdzie Ciocia, dziadkowie stają się jakby mniej potrzebni - Ciocia zna tyle zabaw dla dzieci! A gdy wraz z Ciocią przyjdzie ten wysoki i dorosły kuzyn, wyganiamy z pokoju nawet ukochaną babcię i ciocię. Kuzyn ma czytać z Tajfuniątkiem, nosić Tajfuniątko i grać z Tajfniątkiem w piłkę.

Ostatnio okazało się, że jest ktoś jeszcze ważniejszy od kuzyna. Mianowicie: siostrzenice. Tak, Tajfuniątko jest już ciocią (nie, nie będziemy mówić o tym, że w takim razie ja jestem babcią, grrrr). Te dwie wysokie dziewuszki to siostrzenice Tajfuniątka i Tajfuniątkowej kuzynki, czyli tego drugiego szkraba, który też jest na rękach u jednej z siostrzenic :D Spotkanie z siostrzenicami dowiodło, jak bardzo Tajfuniątko lubi uczyć się od starszych dziewczynek - po prostu nie spuszczała z nich wzroku i małpowała wszystkie gesty!

3 komentarze:

  1. Kidy odwiedzam Wnuka dla Rodziców ma tylko jedno słowo "Idź" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. https://www.youtube.com/watch?v=b8Tc6hwM1dc
    Wiem ,że lubisz ja też ich uwielbiam za wszystko co stworzyli.
    Pozdrawiam Noneczka.

    OdpowiedzUsuń