Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

środa, 7 marca 2018

lustereczko

Powiedz przecie, kto jest najpiękniejszym Tajfuniątkiem na świecie?
A spróbuj mi nie potwierdzić, że ja, to cisnę tobą o podłogę. A nie, mama złapała. Szkoda. Tyle byłoby fajnego szkła na podłodze!
Przysięgam, że ja się tak do lustra nigdy nie wdzięczę. Maluję się od święta i nienachalnie. Jakim cudem najukochańszym sprzętem Tajfuniątka stało się właśnie lusterko?!
PS. No i w końcu stłukła...

4 komentarze:

  1. Lustereczko pękło z zazdrości,o jej urodę.
    Wszystkie zdjęcia śliczne,ale preferuje trzecie od góry i trzecie od dołu.
    Pozdrawiam Noneczka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Typowa dziewczynka. Moja wnusia tak samo kocha lusterka. Przy okazji takich zabaw mozna sprawdzic czy Joasia szuka w lustereczku kolezanki do zabawy czy tez poznaje juz siebie, swoje wlasne odbicie. Dla maluszkow mozna kupic takie lusterko nie tlukace sie, co prawda nie odbija ono tak dobrze jak normalnie ale za to mozna nim sie bawic wszedzie i zawsze.
    Caluski dla przeslicznego Tajfuniatka
    Kiara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobry pomysł :) Nie wiedziałam, że istnieją nietłukące... Poszukam :)

      Usuń