Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

niedziela, 4 marca 2018

jadłospis XV

Śniadanie: kanapka z masłem, serem i ogórkiem. Jedzona warstwami ;)
II śniadanie: jogurt z odpestkowanymi czereśniami.
Lunch: gęsty kapuśniak na wodzie.
Przekąska: marchewka w słupkach.
Kolacja: kleik ryżowy z dynią, mięsem mielonym i rzodkwią.

Taki był plan. Niestety, wczorajszą niesubordynację świekry Tajfuniątko przypłaciło okropnymi bólami brzucha. Okazało się, że babcia nakarmiła wnuczkę półsurowym groszkiem, który jej siadł na przewodzie pokarmowym. Po USG i badaniach krwi wiemy, że nic groźnego, ale w południe wyglądało to groźnie i konieczna była wielogodzinna wizyta w szpitalu...
Mam nadzieję, że świekra to sobie zapamięta i że czegoś ją to nauczy.
Szkoda tylko, że ta lekcja odbyła się kosztem mojej córki.

7 komentarzy:

  1. Biedna Joasia, pewnie bardzo cierpiala skoro az trzeba bylo robic wyniki krwi i USG.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety. Dopiero wczoraj zrozumiałam, co znaczy zwijać się z bólu. W odstępach pięciominutowych. :(

      Usuń
    2. To rutynowe badania w przypadku dolegliwości brzusznych u tak małych dzieci. Małe dziecko nie opowie, co mu dolega. USG wykonuje się, aby wykluczyć połknięcie niebezpiecznych przedmiotów.

      Usuń
  2. Biedulka. Mam nadzieje, ze juz wszystko dobrze...Przytulaski sle
    Kiara

    OdpowiedzUsuń
  3. Może być sto innych powodów niestrawności u dziecka. Najłatwiej zrzucić winę na świekrę. A to ten (kupny, oczywiście?) ogórek mógł być „chemiczny” lub kapusta... Kapusta ponadto jest zbyt ciężkostrawna dla dzieci.
    Moje dzieci jadły już w tym wieku surowy groszek cukrowy garściami. Oczywiście - z własnego krzaczka.

    OdpowiedzUsuń