Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

niedziela, 11 marca 2018

dwadzieścia dwa

Uwielbiam się stroić. Kiedy słyszę słowo "sukienka", podskakuję z radości.
Uwielbiam jeść. Mięso, makarony, warzywa, owoce, pieczywo - bez wyjątku. Nadal nie jem słodyczy.
Uwielbiam grać w piłkę. Najbardziej w nożną, Tata mnie uczy.
Kocham książki. Mogę siedzieć całe rano i przeglądać mój księgozbiór.
Najbardziej lubię robić różne fajne rzeczy z mamą. Wycierać kurze, zamiatać podłogę, wieszać pranie, wałkować ciasto.
Bardzo lubię towarzystwo innych dzieci. Chętnie się z nimi bawię i nawet jestem posłuszna, gdy Mama mówi, że nie wolno innym dzieciom zabierać ich zabawek :)
Zaprzyjaźniam się na spacerach, w autobusach, a nawet w szpitalu. Nie istnieją granice wiekowe, zaprzyjaźniam się ze wszystkimi.
Gdy widzę na spacerze ciocie z Zachodu, podchodzę i mówię, że są piękne (no ba, przecież podobne do Mamy!).
Bawię się w Mamę: ubieram misie, karmię je, gotuję dla nich, przytulam je i całuję, a potem kładę spać.
Kocham tańczyć. Ile wlezie. Odkrywam nowe gatunki muzyczne. Odkąd poznałam rock i hip-hop, mniej lubię Mozarta.
Lubię śpiewać. Lubię też gdy mama śpiewa, ale kiedy sama śpiewam, nie chcę towarzystwa.
(W ogóle słowo "sama" robi ostatnio oszałamiającą karierę w naszym domu...)
Tata mówi do mnie po mandaryńsku, Mama po polsku, piosenki śpiewamy po angielsku, a z babcią rozmawiam po kunmińsku. Polski jest bardzo trudny.
Wszystkie wysokie krawężniki są moje. I murki. I po drzewach też bym chodziła, tylko sukienka przeszkadza ;)

16 komentarzy:

  1. gratuluje ci sliczna Panienko! Rosnij zdrowo i na wesolo odkrywaj swiat!
    Buziaki i usciski sle ci Kiara

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądra i śliczna to już mówiłam 1 000 000 razy,ale powtarzam jeszcze raz.
    Pilnuj ,aby Joasia nie siadała w kształcie litery W ,tak jak na pierwszym zdjęciu.
    Zwracaj uwagę za każdym razem,nie odpuszczaj, takie siedzenie jest niezdrowe.
    Pozdrawiam Noneczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pilnuję, poprawiam zawsze. Dlatego tylko jedno zdjęcie tam ;)

      Usuń
    2. Mądra mama ,mądre dziecko/ inf.o W z dobrego serca/
      Pozdrawiam również ZB,któremu za to, że Tajfuniatko jest takie "tyż" się jakaś pochwała należy.
      Pozdrawiam Noneczka.

      Usuń
  3. Cudne Tajfuniątko!

    Gratulaje dla Mamy i Taty.
    Dziecko rozwijające się w dwóch kulturach to skarb dla intelektu. Nauka języków jest bardzo istotna w jego rozwoju.

    Widzę, że Tajfuniątko i śpiewa i tańczy.

    Wyrośnie z malutkiej piękny i mądry kwiat!

    祝你生日快乐!

    OdpowiedzUsuń
  4. Do Noneczki: Noneczko, czy moglabys mi wyjasnic dlaczego takie siedzenie jest niezdrowe? Mam wnuczke okolo rok starsza od Joasi ona czesto tak siadala, i czasem jeszcze siada, ale nie zaowazylam zeby jej to jakos zaszkodzilo. Moglam nie zwroc uwagi a moze powinnam. Dziekuje z gory za wyjasnienie
    Serdecznie pozdrawiam
    Kiara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiadam linkiem poniżej,bo tam jest to dokładnie wytłumaczone .

      Usuń
    2. jest to pozycja niezdrowa dla miednicy i kręgosłupa. Jeśli jest to pozycja dominująca, warto iść do fizjoterapeuty, żeby uniknąć skoliozy i innych problemów.

      Usuń
  5. Zazdroszczę takiego głodomorka ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak... tylko kolacja w knajpie trwa dwie godziny, bo je i przestać nie może... ;)

      Usuń
  6. Dla Kiary i innych osób zainteresowanych przesyłam link.
    https://www.szczesliva.pl/czy-twoje-dziecko-siada-w-ten-sposob-niebezpieczny-siad-w/.
    proszę wpisać również w Google "siadanie w kształcie litery W" i znajdziecie tam Panie wiele informacji.

    Dowiedziałam się o możliwości pojawienia się problemów w następstwie takiego siadania ,od lekarza,który opiekował się moim dzieckiem jak było małe i w związku z tym informuje o tym inne mamy.
    pozdrawiam Noneczka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziekuje!Czlowiek uczy sie cale zycie :-)
    Serdecznie pozdrawiam
    Kiara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I głupi umiera :-(
      Na zdrowie ~ Kiaro Noneczka.

      Usuń
  8. Prześliczna i mądra po rodzicach. Tylko pozazdrościć apetytu i dwujęzyczności.

    OdpowiedzUsuń