Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

piątek, 26 stycznia 2018

za kratkami

Żeby była jasność: sama tam poszła. I pozwoliliśmy Jej wyjść. Nie jesteśmy aż tak straszni ;)

2 komentarze:

  1. LOL myslalam najpierw, ze to takiel ozeczko jak ja mialam w dziecinstwie.
    https://www.olx.pl/oferta/lozeczko-dzieciece-metalowe-prl-CID88-IDr1ukp.html
    Wyglada potwornie dosyc, ale nie znalam nic w dobrym stanie. Bylo jednak zarabiste, uwielbialam te pizioma, chrmowoana rure i jak fajnie jezdzila po tych bocznych szynach. A po siatce wspaniale sie wspinalo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D My kupiliśmy dla Tajfuniątka składane, takie, żeby za rok można było je wsadzić na szafę i żeby miejsca nie zajmowało :)

      Usuń