wtorek, 12 grudnia 2017

pomocniczka

Tajfuniątko, Mama będzie wieszać pranie. Zrobimy to razem?
Tup, tup, tup, malutkie nóżki śmigają przez pokój. Teraz jeszcze tylko trzeba się wdrapać na materac, żeby dosięgnąć do kosza na pranie i już pomagamy. Skarpetka mamy, majtki taty, śliniaczek Tajfuniątka. Tak, tak, śliniaczek. Trzeba przymierzyć. Ale zimne i mokre, rzucamy o ziemię. Następnego może jednak nie będziemy przymierzać... A jednak. No cóż.
Nigdy jej się to nie nudzi. Przecież każda wyprana rzecz jest inna! A jaka zabawa ze strzepywaniem!
Kocham razem z Tajfuniątkiem wykonywać drobne czynności domowe. Tak, trwają trzy razy dłużej niż zazwyczaj. Ale - i tak kocham :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.

chyba widziałem kotecka...

Skończone. Tajfuniątko zakochało się w sztuce makijażu. Owszem, dość specyficznego, ale jednak. Teraz codziennie prosi o kotka na buzi, a i...