Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

poniedziałek, 18 grudnia 2017

czytelniczka

A gdy już szczegółowo przeczytam ukochane Dawno temu w Mamoko...
...to wezmę się na serio za Tuwima. Muszę dodać - Tuwima pięknie ilustrowanego i ładnie wydanego.
Całkiem sama!

2 komentarze: