Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

środa, 22 listopada 2017

randka

Miły chłopina, ma dobre serduszko i nie jest agresywny. Tajfuniątko dostało pozwolenie na następną z nim randkę ;)

4 komentarze:

  1. Słodkie te dzieciaki!!! A Tajfuniątko zeżrę jak dopadnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chlopak slodki a sisi jakos malo zainteresowana :P Pierwsze chinskie dziecko, co nie jest slupem soli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest zainteresowana, ale mama chłopaka stała obok i też robiła zdjęcia, więc modelka patrzyła ;)

      Usuń