Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

niedziela, 15 października 2017

potwór

Oprócz ulubionej spódniczki Tajfuniątko dostało też najukochańszą sukienkę. Z potworem oczywiście :)

4 komentarze:

  1. Na zbliżające się Halloween w sam raz 😁👻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie gdyby nie to, że czasem trzeba przeprać, to by w ogóle jej nie zdejmowała...

      Usuń
  2. aaa!!! też taką chcę!!! w takich momentach buczę że nie mam córki :)
    ale ale czy Ty czasem nie miałaś torebki w podobny dizajn??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam torebkę z oczami. Hmmmm... muszę poszukać, będzie jak znalazł :)

      Usuń