Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

czwartek, 7 września 2017

u dentysty

Tajfuniątko pierwszy raz w życiu pokazało ząbki dentystce.
Obyło się bez płaczu, wszystkie zęby zdrowe i śliczne, ale pozować nie chciała. A szkoda!
Odetchnęłam z ulgą. Tajfuniątko samo domaga się mycia zębów podczas wieczornej kąpieli; na początku nie lubiła, potem nie chciała się zgodzić na pastę, a teraz już całkiem po dorosłemu szczotkuje. Oczywiście zaraz po tym, jak wyszczotkuje te zębiska Mama...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz