Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

wtorek, 5 września 2017

mamusiu, a co czytasz?

Ma swoje książeczki, które kocha, oczywiście. Ale jeśli mama usadzi cztery litery z kawką zbożową i gazetą, to po sekundzie mała czytelniczka już jej towarzyszy...

2 komentarze:

  1. Tylko to pielęgnować.
    Choć moje wnuczęta są starsze, uwielbiam tu zaglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie cieszy, że woli czytanie od np. walenia klockami w ścianę :D

      Usuń