Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

sobota, 9 września 2017

fryzjer

Fryzjerka chińska: o, jaka śliczna dziewczyneczka, o jakie piękne włoski, o jakie wielkie oczka!
Fryzjerka polska: o, jaka śliczna dziewczyneczka, o jakie piękne włoski, o jakie wielkie oczka!
Różnica?
Fryzjerka chińska: 20 yuanów się należy.
Fryzjerka polska: dla tej gwiazdeczki gratis!
Efekt:

1 komentarz: