Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

środa, 30 sierpnia 2017

krótka historia o wodzie


mam wodę!
o, jaka fajna butelka!
połóżmy ją na krzesełku...
nie, to nie to powinnam położyć na krzesełku.
o, tak! Tak znacznie lepiej!
a ta butelka jest po prostu PYSZNA!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz