Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

grzeczne dziecko

Spacer z Joasią, piękny dzień, gondolka otwarta na oścież, żeby się dziecko światu ponaprzyglądało do woli. To działa też w drugą stronę: świat się przygląda Joasi, zachwycając się nią niepomiernie. Raz po raz podchodzą matki z małymi dziećmi, żeby "popatrzyć na młodszą siostrzyczkę".
Matka z dzieckiem na rękach podchodzi z uśmiechem na ustach. Jej synek, śliczny dwu- czy trzylatek, na razie patrzy nieśmiele. Uśmiecham się doń, a on odpowiada pięknym uśmiechem i łobuzerskim spojrzeniem. Grzecznie obejmuje mamusię, mówi "dzień dobry ciociu", kiedy mama go uczy, patrzy na moją Joasię z uśmiechem.
"Ach, jaka ta Twoja kruszyna grzeczna! Co, zaledwie 3 miesiące i już taka grzeczna? Och, mój to okropny łobuziak! Co ja bym dała, żeby moje dziecko takie grzeczne było!".
Uśmiech na twarzy chłopca powoli gaśnie. Staram się go uratować, mówiąc, że chłopczyk wydaje mi się być bardzo grzeczny.
"Ależ skąd! On tak na pokaz. Przy obcych się trochę wstydzi pokazać swoją prawdziwą naturę, ale w domu jest z niego diabełek. Nie to, co ta śliczna, grzeczna kruszynka. No, popatrz, siostrzyczka taka maleńka, a już taka grzeczna, dlaczego Ty taki nie jesteś?".
Sympatia, z którą chłopczyk patrzył na moją Joasię, zmieniła się w niechęć. Odwrócił głowę i ostentacyjnie przestał zwracać na nas uwagę; zaczął marudzić.
Miałam ochotę potrząsać tą panią tak długo, aż synapsy by się wreszcie zetknęły...

4 komentarze:

  1. Najgorsze co może Rodzic zrobić swojemu Dziecku to pokazać, że go nie kocha....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie to, że nie kocha. Tylko uważa, że ciągła krytyka jest lepsza od sensownej pochwały...

      Usuń
  2. Hmm, to nie wasze dziecko, tylko jej. I jezeli on rzeczywiscie taki na pokaz, to matka mowi jedynie prawde. Gdzies tam pisalas, ze oni nie toleruja chwalenia ot tak i za kazda bzdurke czy nieprawde. Dziecko sie naburmuszylo, bo jest tak jak powiedziala matka? No, straszne. Tak, nie powinno sie zawstydzac dzieci czyms, ale i tak matki to robia od wiekow i z bardziej powaznymi rzeczami, np. seksem, a nie z tym, ze jest w domu niegrzeczny. Instynkt duzo zmienia, co widac. Zwieksza sie tolerancja, gdyby nie on, niejedna matka nie tylko by wyobrazala sobie duszenie swoje pociechy po jakims kolejnym wybryku czy wielogidzinnym ryczeniu.
    Dzieci sa fajne, sliczne i kochane, poki sa, ale przewaznie sa wlasnie tlustym, ryczacym workiem wydzielin, ktore zachywca jedynie rodzicow, a glownie matke. Cala reszta czeka az bedzie czlowiekiem.
    I Chinczycy nie roznia sie niczym w tym podejsciu, stad wlasnie te opiekunki i wychowanie dziecka przez obcych, a nie sama matke, a na pewno nie ojca. Do ktorego tam roku zycia byl pod opieka teoretycznie matki, jezeli chodzi o wplywanie na niego? Do 7 zdaje sie. Potem wplywy ojca, bo juz rozumne, a jak dziewczynka, to dalej nauki matki.
    Tak, tez czasem sie pozachwycam jak widze jakiegos maluszka, ze taki przeslodki... do momentu az zacznie ryczec albo generowac specjalnie jakies dzikie wrzaski ot tak, a rodzice nie zwroca mu uwagi, ze nie mozna tak halasowac. Tego nie pojme nigdy, tego nieuczenia dziecka, ze nie powinno bezsensownie halasowac i sie wydzierac, wydawac dzikie gwizdy, piski, skowyty, szczekania, trzaskanie drzwiami. Nikt mnie nie przekona i nie wmowi, ze to spalanie energii, bo mozna ja spalac naprawde bez takich zachowan, ja tak nie robilam i nie bylam z tego powodu wielce nieszczesliwa. Moglam np, biegac w kolko bez wydawania z siebie rykow jak syrena policyjna.
    Sirh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten chłopiec był grzeczny... Nawet jeśli tylko na pokaz, warto pochwalić, bo pozytywne wzmocnienie zawsze warto zastosować.

      Usuń