Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

wtorek, 5 lipca 2016

lotosy

Kwitną. I Joasia też :)

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. też mi się tak wydaje, ale ja nie jestem obiektywna ;)

      Usuń
  2. Katarzynka ma RACJĘ. No i jest bardzo europejska ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest bardzo i azjatycka, i europejska. Taki myk. :D U mnie wszyscy mówią, że jestem na pewno do mamy podobna, aż do czasu, gdy zobaczą tatę.

    OdpowiedzUsuń