Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

środa, 6 lipca 2016

kłącza lotosu

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: Joasia jest tłusta. Gdybym żarła tak jak ona, pękłabym niechybnie. Oczywiście - to prawdziwa przyjemność patrzeć, jak przybiera i jak na chudziutkich początkowo kończynach zaczynają się pojawiać obwarzanki. No wiecie - fałdki. Oponki. Takie jak u chłopka Michelin:
ZB też się tym ekscytuje. Tylko on nie mówi o chłopku Michelin, oponkach ani obwarzankach. On mówi o kłączach lotosu:
"Popatrz, jej nóżki i rączki wyglądają zupełnie jak kłącza lotosu (藕节儿)!".

4 komentarze:

  1. Nie przejmuj się, w pierwszych miesiącach tak jest. Zobaczysz jak zacznie się zmieniać Jej ciało w miarę zdobywania ruchliwości. Nic tak nie 'odchudza' dziecka jak raczkowanie i próby chodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja się nie przejmuję! Ja się strasznie cieszę! Zwłaszcza, że zawsze mnie wszyscy straszą, że mleko matki może nie wystarczać...

      Usuń
    2. Nie daj się straszyć. :)) Musi być cudna malucha. :) Ten dziecięcy tłuszczyk jest potrzebny.

      Usuń
    3. wiem, wiem :) Jest najcudniejsza na świecie, oczywiście ;)

      Usuń