Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

wtorek, 19 lipca 2016

długi sen

Jeśli uda mi się Joasię nakarmić wieczorem w krótkim odstępie czasu dwa razy, śpi ona do oporu. Na przykład wczoraj: kąpiel o siódmej, pierwsze karmienie o ósmej, drugie o dziewiątej i już o dziewiątej trzydzieści spała jak złoto. Głodne pomrukiwanie (nawet nie płacz!) zaczęło się rozlegać dopiero o 4.40. Spała ponad siedem godzin!
Co z tego, skoro ja się obudziłam po niecałych sześciu. Z przyzwyczajenia. I zaczęłam sprawdzać, czy mała aby na pewno oddycha...

7 komentarzy:

  1. :) , zawsze tak samo, trudno uwierzyc ze ma sie idealne dziecko. Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  2. A czemu się dziwisz? Na oko - zachowuje się dokładnie tak, jak rodzice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy zajmuje się wyłącznie jedzeniem, spaniem i śmianiem się? :D

      Usuń
    2. Czasem jeszcze muzykujecie, a ona chyba już ćwiczy głos ;)

      Usuń
  3. Jak dziecko śpi to pewnie okazja by się wyspać razem z nim. Mnie też to wkrótce czeka ;) Naprawdę, instynkt jest taki silny by czuwać zamiast spać? Chyba, że jak to będzie się powtarzać częściej to będziesz miała pewność by spać spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratuluję :) Tej nocy spałam prawie tak długo jak ona :) Tylko ona teraz jeszcze dosypia, a ja muszę dom ogarnąć po gościach ;)

      Usuń