sobota, 2 lipca 2016

aromat

ZB jest prawie cywilizowany - to znaczy: potrafi zjeść mielone z ziemniakami i surówką, a spaghetti to już w ogóle uwielbia. Są jednak rzeczy, do których nie potrafi się przyzwyczaić - kwaśne zupy, chleb na zakwasie, francuskie śmierdzące sery... Akurat przy tych ostatnich się z niego najbardziej naśmiewam, bo narzeka, że sery śmierdzą, a sam pochłania nieprawdopodobne ilości śmierdzącego tofu, które zapaszek ma jeszcze wyraźniejszy, a i metoda produkcji podobna. Cóż. De gustibus...
Wczoraj wieczorem ZB z wielkim, jak zwykle, zachwytem przyglądał się Joasi i temu, jaka jest upasiona. Faktycznie. Ma tyle fałdek, że mycie staje się udręką. To znaczy: ona lubi, ale to ja jestem panną kąpielową, która musi wymyć wszystko co do milimetra... I tak się ZB zachwyca, oczywiście całując każdy skrawek ciałka dziecka, a potem zwraca uwagę na kompletny brak szyi własnej córki. To znaczy: niby szyja istnieje, ale nikt jej nigdy nie widział, bo ani milimetr nie wystaje spoza potrójnego podbródka :D Rozchyla więc ZB fałdki, pochyla się, żeby pocałować i... odwraca głowę ze wstrętem, patrząc na mnie z wyrzutem.
"Wiesz, że jak jesz francuski ser, to ona potem nim śmierdzi?".
Nie, nie wiem. Zwłaszcza, że od początku ciąży nie jadłam żadnego dojrzewającego sera, bo wiem, że może zaszkodzić dziecku.
"No to dlaczego ona tak śmierdzi?!".
Cóż. Ulało jej się i najwyraźniej nie dość dokładnie ją wytarłam. Faktycznie, zapach lekko przetrawionego, upoconego mleka jest bliższy serom francuskim niż myślałam...

2 komentarze:

  1. Wieczór spędziłem z moim Wnukiem. Trochę starszy od Joasi...może będzie para ?? Ale wspaniale pachnie: mlekiem, kupą i Dzieckiem... One mają taki maślany zapach. Człowiek by je zjadł. No a kiedy dorosną zastanawia się dlaczego tego nie zrobił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasi grozi pożarcie tylko z mojej strony ;) Zwłaszcza jeśli uleje...

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.

Kunming Expo Garden

Dziecięca perspektywa naprawdę różni się od tej dorosłej. Ja znalazłam w ogrodzie Expo w Kunmingu wiele pięknych zakątków i ślicznych roślin...