niedziela, 12 czerwca 2016

pieluchy

Używam jednorazówek na noc, na spacer i wtedy, kiedy leje i zwykłe pieluchy nie schną. Zwykłe pieluchy są moim zdaniem lepsze -
dziecko nie kisi się we własnych odchodach, po prostu.
Świekra uważnie mi się przygląda, gdy zakładam dwie pieluchy naraz, a owijam trzecią. I opowiada:
Dawniej oczywiście dziecko cały czas było w zwykłych pieluchach. Wieczorem owijało się je w dziesięć sztuk, jedna szczelnie zawiązana na drugiej - dziecko wyglądało jak piłka. Do rana się w ogóle w te pieluchy nie zaglądało, nawet przy okazji nocnego karmienia. Po prostu rano się odwijało cuchnącą, przemoczoną, ale i gorącą zawartość. Oczywiście dzieci się kąpało właśnie rano, żeby odświeżyć skórę malucha po takim całonocnym gównianym kompresie.
Brrr...
BTW: w żadnym chińskim sklepie z okołodzieckowymi towarami nie da się kupić zwykłych pieluch, a sprzedawczynie patrzą jak na idiotów na rodziców, którzy w XXI wieku nie chcą używać pampersów. Całe szczęście da się pieluchy kupić w internecie :)

3 komentarze:

  1. Przyznam szczerze, że Was podziwiam. Jak horror wspominam pranie tetrowych pieluch trzydzieści lat temu. Teraz mój Wnuk używa pampersów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie istniała widoczna gołym okiem różnica między kolorem pupy Joasi po pieluchach zwykłych i jednorazówkach, tobym pewnie też sobie głowy nie zawracała. Ale jednak oddychająca skóra jest warta odrobiny wysiłku. Zwłaszcza, jeśli ma się alternatywę na gorszy dzień ;)

      Usuń
  2. Nieśmiało zapytam, bo się osobiście nie znamy - ale Twój blog jest moim ulubionym... Czy jest szansa na jakieś zdjęcie Joasi? Oczywiście jest śliczna, ale chciałabym to potwierdzić za pomocą fotki :D

    Nais

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.

Kunming Expo Garden

Dziecięca perspektywa naprawdę różni się od tej dorosłej. Ja znalazłam w ogrodzie Expo w Kunmingu wiele pięknych zakątków i ślicznych roślin...