Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

środa, 1 czerwca 2016

kolka

Ten płacz i bezsenność to była oczywiście kolka. Po paru donośnych bąkach i paru ciężkich pieluchach przeszło jak ręką odjął.
Ale ZB się denerwował, a z nim - cała jego bliższa i dalsza rodzina. Od nich to właśnie dowiedziałam się, że:
-dziecko powinno przed karmieniem wypić dużo wody, to nie będzie boleć brzuch.
-mam nie wychodzić z dzieckiem na spacer, bo ani mnie, ani dziecku to nie służy.
-broń Boże nie odsłaniać rączek i nóżek dziecka.
-ależ oczywiście, że odsłaniać, bo dziecku najlepiej pomoże półgodzinny spacer dwa razy dziennie, najlepiej z gołą pupą.
-trzeba dziecko zawieźć do szpitala, teraz-zaraz-natychmiast.
-to nie kolka, tylko brak wapnia i witaminy D!

Całe szczęście przekonałam męża, by nie poddawał się zbiorowej histerii. Przecież tak długo, jak długo dziecko dobrze je i daje się utulić, a nie ma gorączki itp., na pewno nic szalenie groźnego mu nie dolega. Prawda?

Dziś Joasia spała jak anioł i tak jej na cały dzień zostało :)

10 komentarzy:

  1. Jeśli następnego dnia ładnie spała, to może jednak nie kolka i tego Wam życzę :) Niemowlęta często brzuch boli od wzdęć, wtedy może pomóc masaż brzucha, kładzenie na brzuchu (ale nie jak śpi sama), krążenia kolanami (nogi razem i takie kółka kolana do brzucha i do wyprostowania nóg), polewanie brzucha ciepłą wodą, noszenie na brzuchu http://pediatria.mp.pl/pielegnacja/87814,sposoby-noszenia-noworodka-i-niemowlecia-pozycja-na-brzuchu-na-przedramieniu-rodzica-film
    A na zatkany nos dobrze działa woda morska w sprayu, nie wiem czy takie coś mają u Was? Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie kolka tylko wzdęcie - ale nadal hospitalizacja jest moim zdaniem niepotrzebna... ;)

      Usuń
    2. Hospitalizacja JEST potrzebna....wszystkim 'doradcom' ;)))

      Usuń
  2. No raczej niepotrzebna :D Napisałam Ci to tylko, bo mój synek niedawno był malutki i pamiętam jakie to przykre jak brzuch go bolał, płakał i nie wiadomo było co wymyślić żeby mu pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Wyczekuję dobrych i sensownych rad jak kania dżdżu, bo jestem mocno niedoświadczoną matką :( Tylko czasem mnie krew zalewa, bo te dobre rady, które zazwyczaj słyszę są raczej mało sensowne...

      Usuń
  3. jestem z Ciebie dumna! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieply oklad na brzuszek pomagal (tetrowa pieluszka nagrzana zelazkiem) ale lepiej przykladac na ubranko- nie na gole cialo. Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas masaż brzuszka działa jak dotąd najlepiej :)

      Usuń
  5. Czytałam gdzieś, że w Chinach kolkę nazywa się "100 dni płaczu". Coś w tym jest, bo po 3 miesiącach mija. Mnie na szczęście to ominęło.

    OdpowiedzUsuń