Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

piątek, 27 maja 2016

szpital

Do dwudziestu dni po porodzie trzeba przyjść do szpitala z dzieckiem i pobrać mu krew. Nie pamiętam nawet, jakie to badania, ale jak trzeba to trzeba. Obwiązałam Joasię jak gołąbka (takiego kulinarnego ;)) i pojechaliśmy we trójkę do szpitala. ZB potulnie stał w kolejce i płacił rachunki, a ja trzymałam dziecię na rękach i przejmowałam się wszystkim dużo bardziej niż ona - nie raczyła się obudzić nawet na pobieranie krwi.
Dosiadły się do mnie dwie panie w poważnym wieku, piastujące wnuki. Wypytały o płeć, wagę urodzeniową, pochodzenie matki i oczywiście o wiek. Gdy powiedziałam, że dziecko ma dopiero dwa tygodnie i tak, jestem jego rodzoną matką - dały głośno wyraz oburzeniu i dumie z samych siebie. No bo ICH synowe grzecznie leżą w połogu i nie biegają po szpitalach. W ogóle nie biegają, bo w połogu nie wolno wychodzić na świeże powietrze. Wszystkim zajmują się świekry i mężowie położnic.
Spojrzałam uważnie na kolejkę. Faktycznie, poza mną była tam tylko jedna młoda dziewczyna. Jak się okazało, oboje z mężem pochodzą z innej prowincji, a ich rodzice jeszcze pracują i nie mogli przyjechać, by się opiekować wnukiem. Reszta kolejki to ojcowie i świekry z dziećmi na rękach.
Po południu przyszła do nas w odwiedziny moja świekra. Nie nakrzyczała na mnie, że po Nią nie zadzwoniłam, nie ochrzaniła mnie, że wychodzę w połogu. Przypomniała tylko, że gdybyśmy potrzebowali pomocy, mamy bezzwłocznie zadzwonić :)

6 komentarzy:

  1. Coraz bardziej się dziwię czytając o chińskim połogu. Jak moja córka miała 2 tygodnie to wsadzałam ją do samochodu i codziennie jechałam odebrać syna ze szkoły. Wcześniej obowiązkowo spacer i jeszcze w międzyczasie zakupy i obiad musiałam zrobić. Chinki to mają dobrze. Pierwsza obowiązkowa wizyta u lekarza 2 dni po wyjściu ze szpitala. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj do kwestii połogu podchodzi się poważnie. A matki z tego korzystają, bo to zazwyczaj jedyny miesiąc ich życia, kiedy są zbiorowo rozpieszczane i mogą wreszcie odpocząć ;)

      Usuń
    2. Świętą masz zatem Świekrę, skoro tak delikatnie podchodzi do tradycji i uświadamiania Cię w owej ;-)

      Nie przeżyłabym chyba chińskiego połogu ;-) Osobiście miałam cesarę w piątek, po 19.00, a w poniedziałek latałam po mieście z dwuipółkilowym tobołkiem na ramieniu. Sierpień był, gorąco, w Krakowie w chałupie nie dało się wytrzymać.

      Ale żarłoka też miałam niezgorszego - urodzeniowa 2700, po pół roku ponad 10 kg ;-D

      Usuń
    3. Ja tydzień po porodzie jeszcze ledwo chodziłam, niestety... Joasia ma już prawie dziewięć miesięcy, a jeszcze do 10 kilo nie dobiła!

      Usuń
  2. No jasne, że pomoc by się przydała. Dobre rady w podręcznikach są takie, żeby spać, kiedy dziecko śpi. Dla mnie to było niewykonalne, bo kiedy miałam gotować obiad, sprzątać i robić pranie? Najlepsze jest to, że równocześnie każą się zdrowo odżywiać matkom karmiącym. Dodam, że Mamę mam 500 km od siebie a Teściową na miejscu po 80-tce.
    Uważam jednak, że nie pójście z dzieckiem do lekarza to już przesada. Zwłaszcza, że jak czytam są tam kolejki. A jak dziecko zrobi się głodne to co? Mleko z butli? Szkoda mi dziecka, niech lepiej przeczytają skład tego mleka. Mąż kiedyś poszedł do sklepu z dzieckiem i dostał jakieś prôbki. Leży od paru miesięcy i zaraz w kuble wyląduje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieci się karmi przed wizytą w szpitalu :) Ale to prawda, część była karmiona butelką. W Chinach brak opieki ze strony matki/świekry wiąże się z wynajęciem opiekunki yuesao, której jedynym zajęciem jest opieka nad matką i noworodkiem przez ten miesiąc połogu. Oczywiście - nie każdego stać na taką opiekunkę, ale z założenia matka ma leżeć i odpoczywać. Tylko i wyłącznie.

      Usuń