Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

czwartek, 5 maja 2016

nadciśnienie

Pojawiło się nadciśnienie. Zbadano mi mocz - okazało się, że jest i białko. Jutro zaczynam całodobowe łapanie moczu, pojutrze dostanę ciśnieniomierz na 24 godziny na ramię, a w przyszłym tygodniu będziemy kombinować. Jeśli ciśnienie skoczy mi jeszcze bardziej, mam nie czekając iść do szpitala. To by było na tyle z tym moim wspaniałym ciążowym samopoczuciem. Update: białko mam w normie. Yay!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz