środa, 10 lutego 2016

胎毛筆 pędzel z włosów niemowlęcia

Czy Wy też należycie do rodziców, którzy włoski dziecięcia z pierwszego strzyżenia kładą do srebrnej szkatułki na wieczną pamiątkę? Tego typu sentymenty są mi dość obce. Coraz bardziej podoba mi się jednak myśl o pędzlu z włosów dziecka. Historia takich pędzli jest w Chinach dość długa, sięga bowiem czasów dynastii Tang*. Chodzi oczywiście o pędzel, którego włosie to włosy dziecięcia z pierwszego strzyżenia. Ponoć posługując się takim pędzlem najłatwiej było dochrapać się wysokiego stanowiska w cesarskich Chinach. Ponoć pierwszy taki pędzel powstał właśnie dla ubogiego uczonego, który miał zdawać egzaminy państwowe, a nie było go stać nawet na pędzelek. Oczywiście - zdał i to z najwyższą notą! Zresztą - powodów dla zrobienia takiego pędzla było wiele: od wiary w odegnanie złych duchów poczynając przez stworzenie pamiątki dla siebie/przyszłych pokoleń aż po utrwalenie DNA :D Z dziecięcych włosów można też zrobić inne pamiątki - od wieszadełek do samochodu poprzez hafty i inne poduszki. Ja jednak do tej pory natknęłam się tylko na zakład produkujący pędzle.
 
To właśnie tam można się odpowiednio ostrzyc, a specjalista pomoże Wam jeszcze wybrać dla malucha imię (jeśli sami mieliście z tym problem), a potem zrobi jeszcze artystyczne zdjęcie. Pędzlowa idea bardzo mi się spodobała. Kiedy jednak poinformowałam ZB, że włosy naszego dziecka mogą mu się do czegoś przydać, ZB z kompletnie poważnym wyrazem twarzy rzekł, że sądząc po włochatości mamusi, z włosów dziecka zrobimy raczej mop niż pędzel...

*zwyczaj pojawił się w jednym z wierszy Qi Ji 齐己.

2 komentarze:

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.

Kunming Expo Garden

Dziecięca perspektywa naprawdę różni się od tej dorosłej. Ja znalazłam w ogrodzie Expo w Kunmingu wiele pięknych zakątków i ślicznych roślin...