czwartek, 4 lutego 2016

5 rano

Nie lubię być budzona o piątej rano. Zwłaszcza kopnięciem. A od tygodnia tak właśnie się dzieje. Nie wzrusza mnie to, nie świergolę do brzucha "a ti ti, ptaszyno, już się obudziłaś!". Chciałabym się wyspać. Podobno to ostatni czas w moim życiu, kiedy wyspać się mogę, bo po urodzeniu dziecka będzie różnie i raczej bezsennie. A tu guzik. Nie mogę, bo jestem kopana. O piątej rano. Grrr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.

Kunming Expo Garden

Dziecięca perspektywa naprawdę różni się od tej dorosłej. Ja znalazłam w ogrodzie Expo w Kunmingu wiele pięknych zakątków i ślicznych roślin...