Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

sobota, 26 grudnia 2015

ustępowanie miejsca

Dziś po raz pierwszy pani w poważnym wieku ustąpiła mi miejsca w autobusie. Wierzyć mi się nie chce, że to tak dobrze widoczne. Przecież tydzień temu byłam na lunchu ze znajomymi i nikt się nawet nie zająknął o możliwej ciąży, a byłam bardzo podobnie ubrana. Żadnych komentarzy, że mi się polepszyło, żadnych pytań... Może po prostu ich obchodzę mniej niż nieznajomą staruszkę w autobusie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz