Tajfuniątko czyli kto?

Zamieszkałam w Chinach. Wyszłam za mąż za Chińczyka. A po paru latach okazało się, że powiększy nam się rodzina. Tu piszę o mojej polsko-chińskiej mieszance, a także o tym, jak wielkim wyzwaniem bywa macierzyństwo na drugim końcu świata.
Nie zawsze jest miło - bo to właśnie tutaj z siebie strząsam zdenerwowanie po kolejnej "dobrej radzie" i kolejnej krytyce moich metod wychowawczych ;)

niedziela, 25 lutego 2018

jadłospis XIV

Śniadanie: placek z Guandu z fistaszkami.
II śniadanie: jabłko
Lunch: gołąbki z ryżem i ziołami w sosie pomidorowym.
Przekąska: gotowana kukurydza do samodzielnego gryzienia
Kolacja: fasolka po bretońsku (z małą ilością soli) z ryżem (posiłek główny bez ryżu albo kaszy wg Tajfuniątka się w ogóle nie liczy...)

piątek, 23 lutego 2018

wybór

Staram się, by w mniej ważnych sprawach Tajfuniątko mogło wybierać samo. Kolor spodni, zabawkę, podwieczorkowy owoc. Ponoć jeśli dziecko wie, że często może dokonywać wyboru, to łatwiej rozumie, że czasem nie może.
Wychodzimy na śniadanie. Pytam: chcesz makaron czy kluski ryżowe?
A Tajfuniątko spogląda na mnie z politowaniem i odpowiada: 肉! I, na wszelki wypadek, gdybym nie zrozumiała, dodaje po polsku: mięso! :D
*
Dziś Tajfuniątko pojechało na cały dzień do dziadków. Poprzednim razem pytało o Mamę tylko przed sjestą i gdy było głodne, więc bez strachu oddaję dziecię na cały dzień, wiedząc, że mała nie będzie marudna i nie wykończy seniorów. A oni co dwie godziny wysyłają nam zdjęcia wnuczki, byśmy wiedzieli, że wszystko w porządku. Ja tam nie muszę mieć takich dowodów, ale ZB bez ciągłego kontaktu umarłby z tęsknoty :D
*
Parę dni temu, gdy robiłam dla Tajfuniątka kaszkę z mlekiem modyfikowanym, za Chiny ludowe nie mogłam tego mleka znaleźć. Szukamy z ZB oboje we wszystkich miejscach, nawet tych najbardziej nieprawdopodobnych, a mleka ni ma. W końcu ZB pyta Tajfuniątko: a może Ty wiesz, gdzie jest mleko? A Tajfuniątko z całym spokojem odpowiada: "外面". Czyli na zewnątrz. Zanim zaczniecie się śmiać, wiedzcie, że mamy zewnętrzną kuchnię... Mleko faktycznie było w kuchni na blacie.

środa, 21 lutego 2018

moony

To najlepsze pieluchy i pieluchomajtki świata. Howgh. W ogóle, japońskie pieluchy są świetne, ichnie kosmetyki dziecięce takoż. Że o cudownych ubrankach dziecięcych UNIQLO nawet nie wspomnę :)
*
Wczorajsza noc była potworna. Dziecię obudziło się o trzeciej i zażądało przytulenia przez Mamę. Położyliśmy więc Tajfuniątko koło mnie i przytulałam je i całowałam po głowie. Zawsze gdy przysnęło i zabrałam delikatnie ręce, po chwili się budziło i znów prosiło: "mamo, przytul". I tak prawie do piątej. Dopiero później zasnęła na tyle mocno, żebym i ja mogła kimnąć.
Mamo, przytul. Tak niewiele jej trzeba do szczęścia.
Wczorajsza noc była potwornie męcząca. I piękna.